Analiza Piotra Szumlewicza ws danych GUS

Według GUS w 2014 roku do organizacji związkowych należało 1,6 mln osób, czyli 11% spośród wszystkich pracujących, 17% zatrudnionych na podstawie stosunku pracy i 19% pracowników przedsiębiorstw zatrudniających ponad 9 osób.

Można też dostrzec wyraźne zróżnicowanie w poziomie uzwiązkowienia w zależności od branży. Najwyższy poziom uzwiązkowienia jest w branży górnictwa i wydobywania – 72%, w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę – 31%, w edukacji – 24%, w transporcie i gospodarce magazynowej – 24%, w opiece zdrowotnej i pomocy społecznej – 21%. Z drugiej strony w branżach, gdzie dominują umowy cywilno-prawne, jak w budownictwie czy handlu, poziom uzwiązkowienia nie przekracza 5%.

Ponadto z danych GUS wynika, że w ubiegłym roku pracowników zatrudniało jedynie 2% związków zawodowych. Koszty działalności 64% organizacji związkowych nie przekraczały 5 tys. zł  rocznie. Tylko w 1% organizacji związkowych koszty funkcjonowania przekraczały 500 tys. zł. Działalność gospodarczą w 2014 roku prowadziło zaś jedynie 0,6% organizacji związkowych. Ponad 99% związków zawodowych utrzymuje się wyłącznie ze składek członkowskich.

GUS podaje też, że w zaledwie w 27% zakładów spośród tych, w których działają związki zawodowe, istnieje więcej niż jedna organizacja związkowa, a tylko w 1% zakładów funkcjonuje co najmniej 5 takich organizacji. W ponad 70% przedsiębiorstw funkcjonowała tylko jedna organizacja związkowa.

Wreszcie GUS podaje, że dwie główne formy statutowej działalności związków zawodowych to „reprezentowanie i obrona praw członków jednostki lub grup innych ludzi” – 98% organizacji związkowych.

Raport NIK obalają więc antyzwiązkowe stereotypy rozpowszechniane przez część polityków i dziennikarzy.

Po pierwsze dotychczasowe raporty dotyczące działalności związków zawodowych przedstawiane przez liberalnych polityków i antyzwiązkowe media, były nieprawdziwe i opierały się na manipulacjach.

Po drugie, poziom uzwiązkowienia w Polsce nie odbiega od średniej wysoko rozwiniętych krajów należących do OECD. Natomiast w dużej części przedsiębiorstw założenie związku zawodowego jest bardzo trudne, a często niemożliwe. Tam, gdzie związki zawodowe mogą swobodnie działać, stopień uzwiązkowienia często przekracza 50%. Ponadto, jak informuje GUS, „związki zawodowe są drugą co do liczebności zbiorowością sektora non-profit”. Stanowimy więc jeden z głównych filarów społeczeństwa obywatelskiego i demokracji.

Po trzecie, wbrew przekazowi antyzwiązkowych mediów, związki zawodowe nie prowadzą działalności gospodarczej, a bardzo nikły ich ułamek ma pracowników etatowych.

Po czwarte, związki zawodowe wcale nie są rozdrobnione, a w zdecydowanej większości zakładów funkcjonuje jedna organizacja związkowa.

Wreszcie po piąte, związki zawodowe wcale nie są skupione na dbaniu o wąsko pojmowany interes własny, a ich główną formą działalności jest nieodpłatna walka o prawa pracownicze całej załogi.

W związku z powyższymi danymi OPZZ oczekuje sprostowań od antyzwiązkowych polityków i dziennikarzy, którzy rozpowszechniali nieprawdziwe informacje na temat organizacji związkowych.

Piotr Szumlewicz, biuro prasowe OPZZ