Menu główne

Piotr Ciszewski

Związki zawodowe w mediach.

Ostatnio w polskich mediach miała miejsce nagonka na związki zawodowe. Niestety nie ograniczyła się ona do tytułów brukowych. Przodowały w niej tak zwane „środowiska opiniotwórcze” z tygodnikiem „Wprost” i „Gazetą Wyborczą” na czele. Pojawiły się nawet kuriozalne pomysły zawieszenia działalności związków zawodowych, która przeszkadza w budowaniu kapitalizmu. Widać tu wyraźne nawiązanie do stanu wojennego. Wtedy również samoorganizowanie się pracowników było „zagrożeniem dla państwa”.
Środki propagandy pozostały podobne, zmieniła się motywacja. Obecnie elity polityczne i finansowe starają się stworzyć obraz idealnej neoliberalnej gospodarki. Przekłada się to na język mediów. Trudno w nich znaleźć przejawy kontestacji systemu. Można odnieść wrażenie że z pewnymi dogmatami nie chcą one (lub nie mogą) dyskutować. Informacja jest kontrolowana i zmieniana tak aby służyła elitom.
Stawia to pracowników i ich organizacje w gorszej sytuacji. Mają przeciwko sobie o wiele potężniejszego przeciwnika, którego stać na „kupienie” sobie mediów. Zakłamany obraz gospodarki rozchodzi się jednak w szwach. Coraz więcej ludzi widzi co dzieje się za oknem lub w miejscu pracy i konfrontuje to z lukrowaną wersją podawaną w gazetach i mediach elektronicznych (radio, telewizja). Wszystko zmierza w kierunku wybuchu, którego nie powstrzyma już polewanie wodą informacji.
Dużą szansą na zaprezentowanie przez związki zawodowe swoich poglądów jest rozpoczęta niedawno debata na temat globalizacji kapitalizmu. Istotną jej część stanowią kwestie praw pracowniczych, czyli najważniejsze dla organizacji pracowniczych. Właśnie dlatego związki zawodowe powinny zacząć się przygotowywać do zabrania głosu w dyskusji. Nie wystarczą tu doraźne protesty i krótkie wystąpienia liderów central związkowych. Potrzebne jest rozszerzenie działań medialnych, na przykład poprzez publikacje w internecie i organizowanie dłuższych kampanii. Bardzo przydatne są masowe akcje plakatowe i ulotkowe, które zostały ostatnio niestety zaniedbane
Doświadczenia europejskie dowodzą że najważniejsza nie jest liczebność organizacji, lecz jej aktywność. We Francji na przykład do związków należy znacząca mniejszość pracowników, grupa działaczy potrafi jednak zorganizować w krótkim czasie akcje, w których uczestniczą tysiące ludzi. Widać więc że drogą do osiągnięcia sukcesu jest raczej uświadamianie ludziom ich siły niż rozdawani tysięcy legitymacji członkowskich. Nie można w tej sytuacji narzekać na to że topnieją szeregi związków zawodowych. Niestety przy obecnym stanie gospodarki, zwolnieniach i ignorancji kolejnych rządów tendencja ta będzie się nasilała. Pracownicy stracili wiarę że zrzeszanie się i protesty mogą coś zmienić. W wielu wypadkach, przeważnie w firmach prywatnych, tworzenie związków jest prawie niemożliwe. Ta sytuacja musi zostać zmieniona. W tym celu należy wykorzystać wszelkie środki informacyjne. Kampania na rzecz praw pracowników musi trwać i być propagowana poprzez akcje szersze niż zwykłe demonstracje. W krajach zachodnioeuropejskich związkowcy na przykład często wykorzystują formę happeningu. Demonstracje są barwne, a przez to interesujące dla mediów. Jest to o wiele lepsze niż na przykład polski zwyczaj oflagowywania zakładu. Musimy wziąć pod uwagę że o ile szefowie redakcji czy właściciele prywatnych mediów raczej nie sympatyzują z postulatami pracowników, to i tak będzie im zależało na pokazaniu ciekawej informacji. Gdy dodatkowo pracownicy wytypują spośród siebie przedstawicieli umiejących rozmawiać z dziennikarzami, to sukces jest bardzo prawdopodobny. Zadaniem organizacji związkowych jest fachowe przygotowanie działaczy do współpracy z mediami. Ludzie ci nie mogą bać się, że gdy wystąpią publicznie poniosą konsekwencje ze strony pracodawcy. Dzięki wsparciu ze strony organizacji i jej nieustępliwej postawie jest to możliwe.
Przeszkolona kadra w poszczególnych zakładach i firmach jest potrzebna, ponieważ rzecznik prasowy lub liderzy związkowi nie zawsze są dostępni i nie znają się tak dobrze na specyfice omawianych spraw jak ludzie, których one bezpośrednio dotyczą.
Kolejnym sposobem na polepszenie wizerunku medialnego jest współpraca z innymi organizacjami w kwestiach społecznych. W protestach przeciwko globalizacji kapitalizmu w Pradze czy Genui związkowcy brali udział razem z socjalistami, anarchistami, czy ekologami. Kilka osobnych i niewielkich demonstracji na pewno zostanie zignorowanych, natomiast jedna duża na pewno przebije się do wiadomości. Jest to tym bardziej istotne że w Polsce ruch związkowy nie jest w pełni zdolny do szybkiego organizowania dużych protestów. Wszędzie tam gdzie istnieje jakaś płaszczyzna porozumienia, należy z tego korzystać.
Społeczeństwo XXI wieku opiera się na informacji, dlatego dostanie się do mediów będzie coraz bardziej istotne dla każdego ruchu społecznego. Związki zawodowe prowadząc odpowiednią działalność w tym kierunku mogą dotrzeć do znacznej części pracowników i odbudować swoją pozycję. Poprzez szeroko rozumianą działalność informacyjną mogą odzyskać zaufanie. Szansą na to jest działalność organizacji takich jak Konfederacja Pracy.

2001-09-04