Jesteś tutaj:
Robotnik Śląski on-line, www.robotnik.prv.plZastrajkowali w McDonaldsie
Rozmowa z Julienem, zaangażowanym w ruch poparcia dla strajku w paryskim McDonaldsieZastrajkowali w McDonaldsie
Jak zaczął się pierwszy strajk w restauracji McDonalds w Paryżu?
W fast foodach pracuje dużo studentów, dorabiających sobie w niepełnym wymiarze czasu za bardzo niskie pensje. Co więcej, czas pracy jest tam bardzo elastyczny i godziny pracy często się zmieniają. Trzech działaczy związku zawodowego CGT, od kilku lat zatrudnionych w restauracji McDonalds w paryskim Saint Germain, zdecydowało więc o przeprowadzeniu strajku. Żądali poprawy warunków pracy, premii noworocznej w wysokości 1000 franków - było to niedługo przed Nowym Rokiem, oraz podwyżki płac. Nie było wstępnej zapowiedzi strajku, czego wymagają przepisy dotyczące strajków, gdyż z doświadczenia wiedzieliśmy, że w takiej sytuacji dyrekcja szybko pozbywa się organizatorów protestu.
W jaki sposób zareagowała na strajk dyrekcja McDonalds'a?
Na wieść o strajku dyrekcja skierowała do restauracji młodych menedżerów, by przygotowywali hamburgery w zastępstwie strajkującego personelu i utrzymali działalność McDo. Dzięki pomocy ludzi solidaryzujących się z protestem - bo od razu wiedzieliśmy, że aby wybrać trzeba sięgnąć po pomoc z zewnątrz - zablokowaliśmy jednak wejście do lokalu. Zaskoczony determinacją strajkujących po dziesięciu dniach przybył negocjować sam dyrektor francuskiego McDo.
Od początku protest przybrał charakter strajku okupacyjnego. Codziennie organizowaliśmy akcje ulotkowe i zbieraliśmy podpisy pod petycją z poparciem dla strajku - udało nam się ich zebrać dwadzieścia tysięcy (1000 dziennie!). Na restauracji zawisł wielki transparent "McDo strajkuje". Strajk spotkał się z szerokim nurtem sympatii, poparły nas m.in. ruchy bezrobotnych oraz związki studenckie. Powstała też sieć koordynująca podobne protesty w innych restauracjach szybkiej obsługi.
Jakie były efekty strajku?
Strajk ostatecznie trwał prawie cztery tygodnie. Ludzie byli już bardzo zmęczeni, a trzeba pamiętać, że był to okres świąteczny. Udało wywalczyć się premię 500 franków, 1-procentową podwyżkę płac oraz wypłacenie połowy pensji za okres strajku. Dyrekcja jednak nie zrezygnowała z chęci pozbycia się działaczy związkowych - próbowano ich przekupić, a nawet zdarzały się próby fizycznego zastraszania. W końcu zwolniono trzy osoby, ale pracownicy, także w innych podobnych lokalach, zyskali poczucie siły i uwierzyli, że warto walczyć.
Kilka dni po wybuchu strajku w McDo ruszył jeszcze dłuższy strajk w jednej z paryskich Pizza Hut, w której pracownicy wygrali jednak więcej, strajki albo próby ich rozpoczęcia miały miejsce jeszcze w wielu restauracjach w kilku miastach. Symboliczny jednodniowy strajk zorganizowano nawet w Eurodisneylandzie W CGT powstał kolektyw restauracji szybkiej obsługi, który organizuje pracowników fast foodów.
Rozmawiał Konrad Markowski
2002-02-05

![[Jak założyć związek zawodowy]](i/panel_jak-zalozyc-zwiazek.png)
![[Prawo pracy]](i/panel_prawo-pracy.png)
