Menu główne

Diana Malinowska

Konfederacja Pracy w ZO MSWiA

Zakład Obsługi Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przy ul. Batorego 5 w Warszawie zatrudnia ok. 200 osób, które podlegają pod Biuro Administracyjno-Gospodarcze. To ono np. przyjmuje do pracy kierowców. Zakład Obsługi posiada tylko ludzi, sprzęt zaś podlega pod ministerstwo, dyspozytor jest z MSW. OPZZ Konfederacja Pracy w Zakładzie Obsługi MSWiA liczy 64 członków. Przeważnie są to kierowcy, panie sprzątające, pracownicy transportowi i rzemieślnicy (hydraulicy, malarze). Przewodniczącym związku jest Adam Paska, wiceprzewodniczącym Zygmunt Kapuściński, a sekretarzem Andrzej Rutka. Jest to jedyny związek w tej placówce. Istnieje jeszcze Związek Zawodowy Pracowników Cywilnych Policji i MSW przy ministerstwie, jednak nie podjął on współpracy ze związkowcami z Zakładu Obsługi.

Trudne początki
Na początku 1999 roku, za rządów ministra Janusza Tomaszewskiego, bez porozumienia z załogą zmieniono system wynagradzania, obcięto kierowcom płatne nadgodziny, motywując to zbyt dużą liczbą nadgodzin u niektórych kierowców. Po fakcie, gdy decyzja już zapadła, zainteresowanym przedstawiono gotowe umowy do podpisania, które były na tyle niekorzystne, że przynosiły kierowcom straty rzędu 50% wynagrodzenia. Oburzeni tym faktem pracownicy, chcąc zapobiec tej sytuacji, postanowili powołać do życia związek zawodowy.
W pierwszej fazie istnienia związku ('99 r.) były problemy związane z dogadaniem się z dyrekcją, która lekceważyła związkowców. Ale w końcu udało się zmienić niekorzystny system wynagradzania kierowców, a nawet wywalczono podwyżki. W tej chwili ich zarobki kształtują się w zależności od kwalifikacji, kategorii prawa jazdy i wysługi lat. Kierowcy z kategorią B zarabiają około 1400 zł. netto, kierowcy z kategorią C i D zarabiają do 1700 zł (najwyższa płaca, z 20% wysługą, wynosi 1770 zł netto). Dla porównania sprzątaczki zarabiają około 700 zł, a pracownicy transportowi i rzemieślnicy do 1000 zł netto.
Kolejnymi sukcesami związkowców były: zmiana tabeli odzieży (kierowcom wożącym ministrów przydzielano odzież typowo roboczą, np. gumofilce, po zmianie jest to odzież stosowna do wykonywanej funkcji; garnitury, koszule, półbuty), wprowadzenie talonów świątecznych dla pracowników, wyprowadzenie 3% premii od wynagrodzenia (przez lata pracodawcy zapominali o tej premii, która przysługiwała pracownikom tego typu placówek statutowo) i ostatnio przygotowanie (ze składek związkowych) paczek świątecznych dla dzieci członków związku.
Udało się też powołać w zakładzie niezależną Komisję Socjalną (wcześniej istniała ona jedynie formalnie i wybierana była przez dyrektora). Cała załoga w głosowaniu wybrała nową komisję, złożoną z reprezentantów wszystkich grup zawodowych w zakładzie. Do '99 r. nie było tu też społecznego inspektora pracy. Powołano go spośród pracowników załogi po '99 r.
Dyrektorem Zakładu Obsługi MSWiA jest Jerzy Turkowski. W początkowej fazie istnienia związku współpraca z nim układała się ile. Z powodu utrudniania działalności związkom zawodowym podjęto próby odwołania go ze stanowiska, co spowodowało, że przestał ignorować związkowców i obecnie współpraca z nim zaczęła przebiegać na w miarę partnerskiej stopie. Dzięki istnieniu związku dyrektor konsultuje z nimi podwyżki i wszelkie inne decyzje.

Przymusowa banicja
Od Biura Administracyjno-Gospodarczego MSWiA Konfederacja Pracy otrzymała lokal, o który związkowcy długo walczyli. Radość jednak trwała krótko, gdyż okazało się, że w przydzielonym lokalu na 5 piętrze w budynku MSW przy ul. Domaniewskiej nie ma światła, telefonu, prądu i ogrzewania. To ostatnie piętro nie jest wykorzystywane, mieści się tam jedynie siedziba związku. Pozostałe cztery piętra korzystają z wszelkich udogodnień cywilizacyjnych, ostatnie zostało ich pozbawione z powodu rzekomej nieopłacalności.
Związkowcy mają wrażenie, że skazano ich na przymusową banicję dając lokal odległy od zakładu pracy i piętrząc wszelkie trudności. Przyznano im na przykład tak potrzebny komputer, ale w stanie kompletnej ruiny. Konieczny był gruntowny remont urządzenia, którego obdarowani dokonali za własne pieniądze.
Oczywiście, związek zamierza zwrócić się do dyrektora BAG-u o zmianę tej sytuacji, zapowiada walkę o rozwiązanie problemów sprzętowo-lokalowych.
Po zmianie ekipy rządzącej trudno cokolwiek wyrokować. Związkowcy czekają na rozwój sytuacji.

2002-02-21