Jesteś tutaj:
Marcin Pazurek - "Robotnik Śląski"Związkowe rozdroża - rozmowa z prof. Juliuszem Gardawskim (cz.1.)
Związkowe rozdroża (cz. 1)Wywiad z prof. Juliuszem Gardawskim, socjologiem, autorem publikacji poświęconych polskiemu ruchowi związkowemu
W swej najnowszej publikacji "Związki zawodowe - odbicie od dna?" zauważył pan pozytywne tendencje zaistniałe w ostatnich kilku latach w polskim ruchu związkowym. Czy rzeczywiście możemy już mówić o odbiciu się od dna związków zawodowych?
-Procesy erozji i marginalizacji, jakie opisaliśmy w "Upadku bastionu" trwają nadal - procesy polegające na zanikaniu związków w skali masowej, zmniejszaniu się liczebności związkowców. W tej chwili w Polsce, według reprezentacyjnych, ogólnopolskich badań CBOS-u, do związków zawodowych należy 18% pracowników najemnych, gdy średnia w krajach Unii Europejskiej wynosi 30%. To pokazuje jaki dystans powstał między sytuacją w naszym kraju, a tą w innych krajach europejskich. Wydaje się, że świadomość tego od dłuższego już czasu dociera do elit związkowych, które w różny sposób starają się powstrzymać kryzys.
Podejmowane są działania zmierzające do zatrzymania tego trendu - to pierwsza część aktywności związkowych kierownictw. Druga - to próba przystosowania związku do zmniejszania się liczebności, do erozji i marginalizacji. Pierwszy wariant jest bardziej optymistyczny, zakłada możliwość zatrzymania trendu spadkowego. Drugi jest nie tyle pesymistyczny, co może bardziej realistyczny, zakłada iż w wielu branżach nie uda zachować się masowych związków zawodowych, stara się odpowiedzieć na pytanie jakie formy działania powinny podjąć związki w sytuacji zmniejszającego się uzwiązkowienia załóg.
W pierwszym wariancie zauważamy dwa ważne zjawiska: Dział Rozwoju Związków Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" oraz Konfederację Pracy OPZZ. Obydwie organizacje, czy instytucje wewnątrzzwiązkowe postawiły sobie za cel wkraczanie w obszary, w których związków już nie ma, czy nie pojawiły się jeszcze: w przedsiębiorstwach prywatnych, nowopowstałych dużych zakładach, gdzie są warunki dla istnienia związku, wśród kontraktorów, samozatrudniających się, czy nawet wśród drobnych kupców. To są inicjatywy zmierzające do zdobywania nowych przestrzeni, nowych pól. Inicjatywa "Solidarności" polega na tym, koncentruje się skromne środki na hipermarketach, hotelach, że szuka się społecznych nisz, gdzie pojawiają się duże załogi w przedsiębiorstwach kapitału zagranicznego, które są nowoczesne i gdzie jest możliwe, dzięki związkowym kontaktom międzynarodowym, śledzenie korporacji. Być może nacisk zagraniczny doprowadzi do tego, że zaczną one np. rozmawiać ze związkowcami.
W przypadku inicjatyw przystosowania się do zmniejszenia liczebności interesujący są zwłaszcza "Budowlani" OPZZ. Śmiało proponują zasadniczą zmianę sposobu funkcjonowania związków - związki wyprowadzone z zakładów pracy, co w budownictwie jest zrozumiałe, gdyż tam zakłady są niewielkie i należy wątpić czy udałoby się zakorzenić na terenie przedsiębiorstwa. Związki osadzone lokalnie, związkowcy należący do kół terenowych prowadzonych przez fachowych, dobrych negocjatorów, ludzi, którzy są w stanie być prawdziwymi partnerami dla pracodawcy, są w stanie twardo negocjować.
Związki mają wiele do zrobienia przez lobbowanie, przez samorząd lokalny, przez funkcjonowanie w Sejmie, jest to zupełnie nowa wizja związków, które muszą się przystosować do aktualnej sytuacji. Pamiętajmy jednak, iż trzeba to odnosić do konkretnych branży, to ma sens tam gdzie są małe przedsiębiorstwa, w których i tak związków być nie może.
Wszystkie przytoczone przeze mnie inicjatywy są bardzo ważne, choć nie zmieniają faktu, że zmniejsza się liczebność związkowców.
Jaką taktykę powinny przyjąć związki zawodowe?
Erozja i marginalizacja może sugerować elitom związkowym dwie taktyki. Pierwsza oparta na przekonaniu, że przyczyną zamierania jest niedostateczne reprezentowanie, obrona klasy pracowniczej, a więc może wróćmy do modelu związków zawodowych konfrontacyjnych, związków walczących i być może wtedy zwiększymy swoje wpływy, swoją liczebność. Podejście drugie zakłada spojrzenie neokorporacjonistyczne - wszyscy tak naprawdę jedziemy na jednym wózku, kraj jest poddany silnej konkurencji zewnętrznej i tak jak przedsiębiorstwa likwidują napięcia w załogach nie w imię solidaryzmu, ale po to, aby lepiej konkurować, tak może zastanówmy się wspólnie nad kondycją kraju i być może jest więcej do wynegocjowania ze stroną rządową, kapitałową i w długim okresie być może uda się wywalczyć więcej. Osobiście jestem zwolennikiem tej drugiej koncepcji, dlatego iż widzę efekt tego typu działalności w badaniach społecznych. Wcale nie jest tak, że jeżeli związek będzie bojowy to zdobędzie wielką popularność, ponieważ bardzo rzadko udaje się takiemu związkowi uzyskać długotrwały dobry efekt. Zwykle pod wpływem dużego nacisku pojawia się nieracjonalne hasło, związkowa strona zdobywa zbyt dużą przewagę, dla utrzymania pokoju społecznego podejmowane są decyzje nieracjonalne dla przedsiębiorstwa prowadząc często do jego upadku. Nasze badania wykazały że w naszym kraju dominują związki o charakterze współpracującym i inercyjne, są oczywiście związki konfrontacyjne, bojowe i walczące, ale to niewielki odsetek ruchu związkowego.
Pomimo marginalizacji i erozji ruchu związkowego media lansują tezę o zbyt dużym wpływie związków zawodowych na decyzje gospodarcze zarówno w skali kraju jak i przedsiębiorstwa. Ukute zostało nowe pojęcie - związkokracja. Każdy stereotyp funkcjonujący w społeczeństwie ma jakąś pożywkę, na której rośnie. Zupełnie inny jest rytm życia stereotypu, rzeczywistych zjawisk na których one wyrastają i wykorzystywania pewnej stereotypowej wiedzy do zupełnie innych porachunków. "Polska związkokracja" - to teza, która mnie napełnia prawdziwym zadziwieniem. Jak można ją wysuwać w kraju, w którym "Solidarność" została poświęcona przez rząd Buzka i Krzaklewskiego w imię przeprowadzenia czterech reform? Gdyby nie bezpośrednie uwikłanie elity związku w realizacje tych reform moim zdaniem niektóre z nich by się nie udały, Myślę, że reforma służby zdrowia, która bardzo mocno uderzyła w ludzi spotkałaby się z silnymi wystąpieniami. W kraju, w którym przeprowadzono reformy bardzo dużo kosztujące klasę pracowniczą, przerzucające koszty wielu spraw na jej barki rękami elity największego związku zawodowego, mówienie o związkokracji jest zadziwiające.
Jak pan ocenia negocjacje w Komisji Trójstronnej dotyczące tzw. uelastycznienia kodeksu pracy?
Kodeks pracy - to kolejna burza w szklance wody. Z badań jakie zrobiliśmy w małych i średnich przedsiębiorstwach prywatnych wynika, że największym utrudnieniem dla prywatnych przedsiębiorców jest ZUS, fiskalizm, a kodeks pracy został wymieniony przez przedsiębiorców dopiero na trzynastej pozycji. Tymczasem dzisiaj kodeksu pracy używa się jako argumentu przeciwko związkom zawodowym w zupełnie absurdalnych sytuacjach.
Tak naprawdę te wielkie spory wokół kodeksu pracy dotyczą dużych przedsiębiorstw, które mają liczne załogi, jawne zarobki i chcąc zwalniać duże grupy muszą dużo płacić, a chcą mniej. Najzabawniejsze jest to, że zmiany w kodeksie pracy czynione są pod hasłem wzrostu zatrudnienia. Tymczasem ich efektem krótkookresowym, jeżeli nie zmienią się warunki zewnętrzne, będzie zwiększenie się bezrobocia. Żyjemy w świecie faktów medialnych, za którymi ukrywają się jakieś interesy.
Czy możemy mówić w naszym kraju o egoizmie związkowców w stosunku do bezrobotnych, samozatrudniających się, wszystkich grup upośledzonych na rynku pracy?
To bardzo znana teza podnoszona wielokrotnie na Zachodzie przez feministki, ruchy reprezentujące bezrobotnych. Myślę, że w tym jest trochę prawdy. Wprowadzenie systemu elastycznego chociaż ilości pracy nie zwiększy, a raczej zmniejszy, jednak tę pracę być może dzieliłoby się bardziej sprawiedliwie. Wymaga to jednak profesjonalnego obliczania, a my żyjemy w czasach faktów medialnych i gadania gazetowego. Żeby na to pytanie odpowiedzieć trzeba mieć do czynienia z kimś, kto ma najważniejsze informacje bieżące z Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Pracy i GUS.
Rozmawiał: Marcin Pazurek
2002-05-10

![[Jak założyć związek zawodowy]](i/panel_jak-zalozyc-zwiazek.png)
![[Prawo pracy]](i/panel_prawo-pracy.png)
