Menu główne

Piotr Ostrowski

LIEGE – CHCEMY BARDZIEJ SOCJALNEJ EUROPY

21 września br. odbyła się demonstracja związków zawodowych oraz środowisk antyglobalizacynych w belgijskim mieście Liège, w którym wzięła także udział reprezentacja Konfederacji Pracy. Bezpośrednim powodem manifestacji był odbywające się w dniach 21-23 września spotkanie ministrów finansów Unii Europejskiej.
Pod hasłami „Inny świat jest możliwy” oraz „Aby zbudować Europę socjalną, zatrzymajcie dumping podatkowy” w Liège spotkały się tysiące ludzi z całej Europy, aby zaprotestować przeciw – tak przecież znanym w Polsce – cięciom socjalnym, prywatyzacji majątku publicznego, ograniczeniom praw pracowniczych i związkowych. „Pragniemy sprawiedliwych warunków pracy dla wszystkich pracujących Europy” – deklarował Tom Savaga, członek brytyjskiej centrali transportowców. Głównym organizatorem demonstracji była Europejska Konfederacja Związków Zawodowych. W jednym szeregu szli związkowcy z Niemiec (Ver.di) i Francji (la CGT), obecna była silna reprezentacja dwóch wielkich, notabene współorganizujących manifestację, związkowych central belgijskich – CSC (Konfederacja Chrześcijańskich Związków Zawodowych) i FGTB (Generalna Federacja Robotników Belgijskich), oraz wiele, wiele innych związków z całej Europy Zachodniej, a nawet z Afryki i Ameryki Południowej. Jak szacowali organizatorzy w manifestacji wzięło udział ok. 12 tysięcy ludzi łącznie z 15 krajów.
Na tak wielkiej akcji środowisk pracowniczych nie mogło zabraknąć przedstawicieli z polskiej organizacji związkowej, wszak problemy pracownicze i związkowe w potężnym stopniu dotykają naszych obywateli. Byliśmy przyjęci przez Belgów niezwykle ciepło, co potęgowało uczucie europejskiej wspólnoty przeciwników neoliberalnych eksperymentów. Wiele osób podchodziło i podpytywało o warunki pracy, o problemy pracowników w Polsce. Gratulowano nam wytrwałości i zachęcano do wspólnej walki o Europę Socjalną.
Solidarność w krytyce neoliberalnej polityki Unii Europejskiej i jej Wielkiego Brata zza Oceanu nie objęła wyłącznie środowisk związkowych. Wśród organizacji opowiadających się przeciw liberalnej globalizacji najliczniej reprezentowana była Obywatelska Inicjatywa na Rzecz Opodatkowania Spekulacji Finansowych (ATTAC) – bodajże najbardziej aktywna i najdynamiczniejsza tego rodzaju europejska organizacja pozarządowa. Liczne były reprezentacje europejskich partii socjalistycznych i ekologicznych. Do protestujących przyłączali się mieszkańcy Liège.
Manifestacja była doskonale przygotowana przez organizatorów i przebiegała bez najmniejszych zakłóceń. Żaden z obecnych nie miał wątpliwości, że tylko pokojowa demonstracja może być odpowiedzią na dyktat międzynarodowej finansjery. Jakiekolwiek zamieszki mogłyby odwrócić opinię publiczną od zasadniczych haseł wystąpienia i dać rządzącym potężny oręż w ręku w postaci nazwania demonstrantów „chuliganami” (jak miało to miejsce w Goeteborgu czy Genui). Pomimo szczególnych środków ostrożności zastosowanych przez belgijską policję – wyłączenie z ruchu ulicznego prawie połowy miasta, zablokowania zasiekami jednego z głównych mostów znajdującego się w bezpośredniej bliskości Centrum Kongresowego, oraz stałej obecności śmigłowca czyhającego ponad głowami demonstrantów – związkowcy sami zatroszczyli się o porządek wewnątrz własnych szeregów, formując służbę porządkową. Warto podkreślić rzeczywistą atmosferę solidarności między formacjami różniącymi się poglądami – częstokroć w sposób znaczący. Jak widać w Belgii jest możliwy antyliberalny i propracowniczy sojusz ponad podziałami. Nie zauważa się w ogóle dyskryminacji kogokolwiek ze względu na to jaką formację reprezentuje, ani z jakiego kraju pochodzi. Związkowcy w Belgii rozumieją, że tylko wspólny ponadnarodowy front do walki z tymi, którym w głowach tylko ograniczanie praw pracowniczych, związkowych i socjalno-bytowych, może być skuteczny. Związkowcy z Konfederacji Pracy podpisują się pod tym.

2001-09-28