Menu główne

Roman Rurański

Polityka pro rodzinna – komu ma służyć?

     W ostatnim czasie wiele działo się w kierunku poprawy sytuacji materialnej rodzin oraz wsparcia tych, którzy naprawdę tego oczekują tzn. rodzin.
     Tak więc nasi rządzący postarali się spełnić nasze oczekiwania i w wielkim pośpiechu uchwalili ustawę dotyczącą polityki pro rodzinnej, która pozwala odliczyć od podatku 1200 zł. na każde dziecko. Wielka chwała, ponieważ jakby nie patrzeć jest to wielki krok ku normalności i w końcu rodziny doczekały się konkretnego wsparcia, za co dziękujemy.
     Jednakże Ci, którzy wpadli na tak genialny pomysł nie mają pojęcia, co to jest polityka pro rodzinna i komu ma służyć.
     Ustawa ta w takim brzmieniu całkowicie dyskryminuje te rodziny, które dzięki polityce rządu osiągają niskie wynagrodzenia za swoją pracę, rencistów, którzy mają na utrzymaniu dzieci i rodziny bezrobotnych.
     Aby nie być gołosłownym pozwolę sobie przytoczyć przykład rencisty, która otrzymuje około 600 zł renty i ma czworo dzieci, w myśl ustawy ma prawo odliczyć od podatku 4800 zł, lecz tego nie zrobi, ponieważ nie ma z czego to sobie odliczyć.
    Tak więc nasuwa się pytanie, w jaki sposób nasi „WIELCY” chcą tym grupą społecznym zrekompensować te utracone kwoty, lecz odpowiedzi na to pytanie nigdy nie będzie, ponieważ ustawa ta jest skierowana tylko i wyłącznie dla dobrze zarabiających, a przede wszystkim jest to bardzo dobra kiełbasa wyborcza, za którą wszyscy słono zapłacimy.
     Gdyby zaś nasi „WIELCY” naprawdę chcieli iść w kierunku dobrej polityki pro rodzinnej to na pierwszym miejscu postawiliby na wsparcie tych grup społecznych, które tego najbardziej potrzebują. Przede wszystkim zwiększyliby kwotę bazową 504 zł, która decyduje o zasiłkach rodzinnych, a 1200 zł, jakie jest przewidziane na odliczenia od podatku przeznaczyliby na wzrost zasiłków rodzinnych, co dałoby niebagatelną kwotę 100 zł miesięcznie i wtedy można by było mówić, że „WIELCY” dbają o „MAŁYCH”.
     Sumując powyższe rozważania możemy dojść do wniosku, iż ta ustawa nie bierze pod uwagę niższych warstw społecznych bezrobotni, renciści oraz osoby nisko zarabiające.

2007-09-13