Sukces związkowców w sądzie

Przed gdańskim sądem pracy zakończył się w piątek proces dotyczący niesłusznego zwolnienia czterech sprzątaczek, który pomorski związek zawodowy OPZZ Konfederacja Pracy wytoczył jednej z największych firm outsourcingowych w Polsce – Grupie Impel z Wrocławia.

Powództwo w sprawie wytoczyły cztery byłe pracownice grupy Hospital Service Company (spółka należy do Grupy Impel), którym sąd pracy przyznał łącznie ponad 20 tysięcy złotych odszkodowania, ustalając uprzednio, że przyczyna rozwiązania ich stosunku pracy była niekonkretna, a powody do rozwiązania umów o pracę wątpliwe.

Występujące z powództwem pracownice były zatrudnione przy sprzątaniu pomieszczeń szpitalnych na terenie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Wśród nich były osoby z ponad 20-letnim stażem pracy. W czerwcu 2014 r. wszystkie otrzymały wypowiedzenia zmieniające warunki pracy tj. zmianę miejsca pracy z Gdańska do oddalonej o 60 km Kościerzyny. Pracodawca jako przyczynę wypowiedzenia wskazał okoliczności leżące po stronie zakładu pracy, tj. optymalizację zatrudnienia i outsourcing oraz brak chętnych do pracy w Kościerzynie. Wypowiedzeń nie skonsultowano z Konfederacją Pracy. Istnienia tego związku Hospital Service nie uznaje i zgodnie z oświadczeniem radcy prawnego Impela Janusza Szota, pracodawca nie musiał rzekomo brać pod uwagę stanowiska związku zawodowego reprezentującego powódki pod uwagę.

Zeznający w piątek świadkowie – kierownicy obiektów obsługiwanych przez Hospital Service przekonywali na rozprawie, że kryterium wyboru powódek był ich wieloletni staż pracy, niezawodność, lojalność i dokładność w wykonywaniu zadań. Przedstawione kryteria, rzekomo zastosowane rok temu wskazywać miały, że przeniesienie do pracy z Gdańska do miejscowości położonej blisko 60 km od miejsca zamieszkania powódek stanowiło pozytywne wyróżnienie ich na tle pozostałych osób i należało traktować je jako nagrodę.

Zeznaniom tym nie dał wiary sąd. Przewodnicząca składu orzekającego, sędzia Anita Niemyjska-Wakieć w ustnym uzasadnieniu wyroku stwierdziła, że pracodawca naruszył obowiązek obiektywnego traktowania pracowników i gruncie rzeczy nie umiał wykazać, dlaczego pracownicom wręczono wypowiedzenia. Zdaniem sądu, zbyt ogólne podanie przyczyny zwolnienia stanowi naruszenie przepisów prawa pracy, za które należy się pracownikom odszkodowanie.

W toku procesu Konfederacja Pracy dowodziła także, że Grupa Impel nie realizuje na terenie UCK żadnej optymalizacji zatrudnienia, ale dąży do masowego zastępowania zatrudnienia pracowniczego, umowami zlecenia– a to stanowi dyskryminację w zatrudnieniu ze względu na cechę, jaką jest posiadanie umowy o pracownika. W toku procesu, powódki twierdziły, że przed przeniesieniem do Kościerzyny były namawiane do przejścia na zlecenie, na co nie chciały się zgodzić.

Wyrok nie w pełni satysfakcjonuje prawnika reprezentującego powódki Grzegorza IlnickiegoTen wyrok to niepełny sukces. Za taki uważamy ratowanie miejsc pracy, a nie uzyskanie dla naszych członków odszkodowań, śmiesznie z resztą małych. Z drugiej strony trudno dziwić się, że do pracy w Grupie Impel nie bardzo chce się wracać pracownikom wracać. Jego zdaniem konieczna jest pilna zmiana prawa pracy, która umożliwiłaby pracownikom dochodzenie wyższych odszkodowań od pracodawców.

Grupa Impel składa się kilkunastu spółek, które zatrudniają w całym kraju 55 tysięcy osób w 44 odziałach. Według danych firmy, jej roczne przychody to 1,6 mld. zł.
Marta Wysocka – www.lewica.pl